15 kwi 2013


Proponuję sprawozdanie z lektury książki Jeffreya C. Alexandra zatytułowanej Znaczenia społeczne. Jak wie każdy, kto choć trochę orientuje się w teorii socjologicznej, myśliciela z Yale uznać można za czołowego przedstawiciela cultural sociology (tego jej nurtu, który odróżniany jest od socjologii kultury).

Znaczenia społeczne stanowią zbiór artykułów Alexandra i chociaż dzieło należy uznać za niezwykle ważne dla cultural sociology, to znajdują się w nim także teksty pochodzące z neofunkcjonalnego okresu działalności teoretyka zza oceanu. Ponieważ omawiana pozycja jest obszerna i podejmuje wiele różnych analitycznych wątków, pozwalam sobie dokonać rozczłonkowania własnego sprawozdania z lektury; przedstawiam ją po prostu w kilku częściach.

Zacznę od wspomnianych już neofunkcjonalnych momentów książki, bowiem – jak okaże się za chwilę – pomysły tam zawarte nie pozostają bez znaczenia dla analiz kulturowych Alexandra, co związane jest głównie z tym, że uznać go można za zwolennika zakrojonych na szeroką skalę syntez teoretycznych. Jego neofunkcjonalizm oparty jest na tych syntezach, przy czym centralne miejsce zajmuje wśród nich próba połączenia rozważań z dwóch poziomów, to jest mikro i makro. Konieczność wzajemnego uzupełniania się dociekań „indywidualistycznych” oraz ogólniejszych modeli porządku społecznego nigdzie chyba nie została podkreślona tak mocno, jak w alexandrowskiej koncepcji działania społecznego, niezwykle intensywnie czerpiącej z analogicznego pomysłu Talcotta Parsonsa, ale też w znamienny sposób go uzupełniającej. Klasyczne już rozważania Parsonsa zostały przez Alexandra zmodyfikowane w stylu dającym podwaliny pod jego (Alexandra) późniejsze analizy kulturowe, czyli zwrócenie się w stronę cultural sociology.

Pogląd Alexandra na działanie społeczne osadzony jest na przekonaniu, że podział na mikro i makro nie ma sensu pod względem empirycznym, a jedynie teoretycznym, co oznacza, że niemożnością jest wskazanie procesu społecznego, który istniałby tylko na jednym poziomie. Analitycznie często rozważa się dane zjawisko tylko z perspektywy mikro bądź makro i dość wyraźnie rozgranicza obydwie sfery. W tym oddzielaniu należy być jednak świadomym, że to, co jest w danym momencie mikro, w innym kontekście analitycznym łatwo przeobrazić się może w makro (i na odwrót); różnica między oboma wymiarami jest relatywna. Tego stanu rzeczy zdają się nie dostrzegać przedstawiciele mikroteorii, uważający za swoje pole dociekań jednostkowe interakcje i jednocześnie konfrontujący swoje stanowisko z każdym innym; analiza interakcji ma być konkurencyjna wobec rozważań skupiających się na szerszych procesach społecznych. Zgodnie z syntezą zaproponowaną przez Alexandra takie dystansowanie się mikroteoretyków pozbawione jest podstaw, gdyż nie uwzględnia złożoności życia społecznego, którego fakty – jak już zostało wspomniane – dadzą się analizować na każdym poziomie badań.

Jednostkowa interakcja, ludzkie działanie nie może być zrównane z perspektywą mikro. Rozważania na ten temat należy rozszerzyć i pomóc w tym może oparcie się na funkcjonalizmie Talcotta Parsonsa, na czym Alexander buduje swoją propozycję. W sposób wyraźny jest ona krytycznie nastawiona wobec mikroteoretyków, postrzegających swoje koncepcje jako absolutne novum w myśli społecznej, będące odcięciem się od klasyków i zastępujące teoretyzowanie przez oparcie się na metodzie w pełni empirycznej. Postawa reprezentowana przez mikrosocjologów jest błędna, gdyż odmawia się determinantom ze sfery makro jakiegokolwiek wpływu na działanie.

Takiemu oddziaływaniu na pewno nie zaprzecza koncepcja Alexandra, której schemat przedstawiam na ilustracjach znajdujących się w tym wpisie. Jak się okazuje, omawiane tutaj poglądy to nie tylko synteza poziomu mikro i makro, ale również połączenie innych dróg uprawiania teorii, gdyż Alexander wiąże ze sobą sprawczość (agency) ze strukturyzowaniem działania społecznego (structure). Jest to synteza podejść skupiających się na świadomości ludzkiej z tymi, które szczególne znaczenie przypisują zewnętrznemu warunkowaniu ludzkich poczynań. Amerykański teoretyk wychodzi poza obowiązujące podziały, to znaczy chce w swojej myśli postawić na kontyngentnych (warunkowanych) zewnętrznym „światem” aktorów pojmowanych jednocześnie w sposób analityczny:

Potrzebne jest bardziej złożone stanowisko, łączące perspektywy analityczne z perspektywami konkretnymi. Aktorzy nie są po prostu sprawcami (tymi, którzy posiadają wolną wolę), zaś struktury nie muszą wcale pozostawać w sprzeczności z warunkami, w których aktorzy doświadczają samokontroli i autonomii; jest to osiągnięcie, które bynajmniej nie jest tym samym, co sprawczość czy wolna wola. Jeśli zdefiniujemy działanie jako ruch osoby w czasie i przestrzeni, to możemy dostrzec, że – niezależnie od tego, czy antyinstytucjonalne i niezależne, czy konformistyczne i zależne – każde działanie zawiera wymiar wolnej woli czy sprawczości. Możemy nawet pójść dalej i zasugerować, że działanie jest tym, co pozwala aktorom poruszać się w przestrzeni i czasie. Ale aktorzy jako tacy są czymś więcej, a zarazem czymś mniej niż „sprawcami” (52).

Alexander postrzega działanie jako wynik dwóch procesów – interpretacji i strategizacji – powiązanych ze sobą tak, że jedna wpływa na drugą (patrz Wykres 1.). Mówiąc w wielkim skrócie, każdy z nas interpretuje otaczające nas zjawiska na swój sposób, choć zwykle kierujemy się w tym względzie wypracowanymi w toku socjalizacji klasyfikacjami podsuwającymi gotowe schematy postrzegania otaczającego nas świata. Nie bez znaczenia dla naszych działań jest kierowanie się racjonalnymi przesłankami odnoszącymi się do kosztów i zysków, jakie niosą ze sobą podejmowane aktywności. Tak rozumiane działanie przebiega w pewnej ramie, którą stanowią trzy systemy: społeczny, osobowości i kultury.


Jak łatwo się domyślić, systemy te nie tylko ograniczają działanie, ale są ze sobą połączone w nierozerwalnym związku, a jego kształt determinuje to, jak przebiega samo działanie. W tym sensie nie można powiedzieć, że interakcje jednostkowe objawiają się w poszczególnych systemach; zamiast tego należy raczej zawyrokować, że one (interakcje, działania) są strukturyzowane przez wszystkie systemy jednocześnie. Systemy te uruchamiają interpretację i strategizację oraz nadają im kontury.

System społeczny to system obiektywnych faktów społecznych, kulturę stanowią znaki i symbole o arbitralnym znaczeniu, natomiast osobowość wyraża się w zestawie psychicznych skłonności danych jednostek. Wszystkie trzy systemy są ze sobą powiązane w sposób, który staram się wyjaśnić przy pomocy Wykresu 2., służącego mi również do bardzo ogólnego ich (systemów) scharakteryzowania. Zainteresowanych odsyłam do wspomnianej ilustracji, tutaj natomiast przypomnę, że w ukazywanej neofunkcjonalnej koncepcji działania widoczne są przyszłe zainteresowania Alexandra związane z cultural sociology.


Omawiając zagadnienie interakcji społecznych oraz podkreślając konieczność syntezy mikro i makro, wprowadza on pojęcie kultury jako autonomicznego i niezależnego obszaru, stanowiącego dla jednostek narzędzie porządkowania świata. To właśnie tak rozumiana kultura jest podstawą wielu kolejnych pomysłów socjologa mieszczących się w tym nurcie rozważań, któremu przypiąć można łatę socjologii kulturowej. Na kolejnych etapach swojej kariery amerykański teoretyk rozwija wprowadzony już tutaj pomysł, jakoby przy pomocy znaków i symboli rządzących się swoją własną wewnętrzną (wewnątrzsystemową) logiką jednostki były w stanie porządkować swoje życie, odnosząc wszelkie napotykane zjawiska do sfery sacrum. Jest to – jak to ujął Alexander – pozytywnie waloryzowane centrum wyznaczające rzeczy, do jakich warto jest w życiu dążyć i jakie społeczeństwo ceni wysoko. Ludzie chcą być bliżej centrów, natomiast niekoniecznie zależy im na wkraczaniu na drogę postępowania prowadzącą prosto do profanum, czyli do tego, co oznaczone jest jako niewarte zainteresowania, „złe”, pozostające na marginesie, patologiczne itd.

Nietrudno się zorientować, że chociaż punktem wyjścia Alexandra jest krytyka teorii mikro i próba rozszerzenia zagadnień przez nie podejmowanych o analizy z poziomu makro, to jednak teoretycy poruszający się w tej drugiej sferze, a więc w sferze makro, również mogliby skorzystać z pomysłów socjologa z Yale. Alexander może zainspirować makroteoretyków pod względem wskazania, w jakim stylu poszerzać analizy makrosocjologiczne, tym bardziej, że zapoznając się z koncepcją Amerykanina, w pewnym momencie dojść można do ciekawego wniosku. W jego pomyśle związanym z działaniem więcej jest jednak strukturyzowania i zewnętrznego warunkowania jednostkowych interakcji niż stawiania na woluntaryzm i sprawczość aktorów społecznych. Człowiek jest ograniczany przez społeczeństwo i kulturę. Sam Alexander na pewno mocno by się bronił przed deterministycznym interpretowaniem przedstawianych tez, bowiem ich syntetyzujące oblicze zakłada – jak już wspomniano – pogodzenie ze sobą nie tylko poziomów mikro i makro, ale i odwiecznie skonfliktowanych dwóch wymiarów, to jest structure i agency (ustrukturyzowanie kontra sprawczość).

Aby oddać Alexandrowi sprawiedliwość, należy zaznaczyć, że agency oczywiście jest u niego podkreślona. Woluntarystyczny charakter działania wynika z samego systemu osobowości, stanowiącego zdaniem teoretyka system wewnętrznie spójny i w tym sensie oddzielony od dwóch pozostałych, ale jednocześnie silnie z nimi powiązany i dlatego determinujący ich kształt. Mamy w końcu obecną w rozważaniach omawianego socjologa interpretację, a w jej obrębie inwencję, która jest procesem ciągłym i dlatego „ważniejszym” od typizacji (każda typizacja do pewnego stopnia zawszę będzie inwencją, bowiem nigdy nie napotkamy dwóch identycznych zjawisk).

„Zarzut”, jakoby w przedstawianej koncepcji więcej było strukturyzowania niż jednostkowej autonomii, nie jest tak istotny, jeśli uznać, że celem Alexandra było połączenie różnych, skrajnie odmiennych podejść, a niekoniecznie perfekcyjne ich wyważenie. Skonstruowanie eleganckiego i zgrabnego modelu działania to z pewnością zrealizowanie celu, jakim było dokonanie szeregu wspomnianych już syntez.

Wkrótce więcej o Alexandrze, jego rozumieniu kultury i cultural sociology…

Napisz coś

Subskrybuj wpisy | Subskrybuj komentarze

- 2007-2015 - PIOTR SIUDA - CC BY 3.0 -