15 cze 2010

Po przeczytaniu pewnej dyskusji na LiveJournal, zacząłem się zastanawiać, jak to jest z tym genderem – a raczej z moim jego potraktowaniem. No cóż – nie ukrywam, że świadomy jestem tematyki kobiecej w kontekście fanów (a raczej fanek). Nie ukrywam również, że do tej pory raczej ślizgałem się po jej powierzchni. Nie dlatego że uznałem, że jest ona mało ważna. Głownie dlatego, że moi ulubieni badacze już dawno się od tej tematyki odsunęli, przechodząc do rozważań związanych z kulturą medialną w ogóle (przesycony genderem Textual Poachers ukazał się przecież dość dawno, bo w 1992 roku). Oczywiście w fan studies gender dalej jest bardzo widoczny – reprezentuje go chociażby Kristina Busse, Karen Hellekson, Rhiannon Bury czy twórcy TWC ;) Podkreślę jednak jeszcze raz – jakoś dalej mi do genderu, jakoś specjalnie mnie on nie pociąga – również z tego powodu, że współczesnym badaczom (badaczkom) genderowym raczej bliżej do analiz związanych z literackim wymiarem fanfcition niż do ogólniejszych analiz socjologicznych, tropem których ja idę (chyba głównie ze względu na swoje socjologiczne wykształcenie, które spowodowało, że daleko jestem od analiz typu close reading).

Mam zatem nadzieję, że moi czytelnicy nie obrażą się za brak tej tematyki w mojej twórczości. Póki co jej nie ma, ale… Takie dyskusje jak ta na LJ otwierają mi oczy, że moja socjologiczno-medialna droga to jeszcze nie wszystko. Otwierają również oczy, że w Polsce istnieje sporych rozmiarów społeczność fanek. Do tej pory byłem przekonany (na podstawie literatury przedmiotu), że środowisko to funkcjonuje prężnie tylko na zachodzie. Okazuje się, że się myliłem. Przyznaję się do swojej ignorancji. Jako że sam byłem swego czasu aktywnym fanem science fiction, być może należę do wspominanych w dyskusji „chłopców”, co tłumaczyłoby ową genderową ślepotę. Być może jest ona straszliwym błędem, zważywszy, że to przecież środowisko fanów korzystające z LJ skupia fanów najbardziej świadomych – zdających sobie sprawę ze swojego fanizmu. To właśnie fani przebywający na LJ znają historię fandomu, jego tradycje, a nawet literaturę naukową na jego temat.

To co mnie fascynuje, kiedy coraz bardziej odkrywam polską scenę fandomową, z całym swoim kolorytem i zróżnicowaniem, to możliwość różnorodnych studiów porównawczych. Na przykład między fankami działającymi na LJ a męską częścią fandomu. Co ciekawe, tego rodzaju studia porównawcze zaniedbane są również na zachodzie. Do tego dodać możnaby jeszcze, że polski fandom ma zapewne i nasz lokalny koloryt. Czy częścią tego kolorytu jest LJ, jeśli duża część fanek pisze na nim po angielsku?

Na sam koniec poproszę o jakieś komentarze – czy postawione w ostatnim akapicie pytania są słuszne? Czy jest w Polsce co porównywać? Czy rzeczywiście można mówić o mniej świadomych mężczyznach i LJ-owych fankach wiedzących z czym się fandom je?

{ 8 komentarze... przeczytaj lub skomentuj }

  1. Nie spodziewałam się, szczerze mówiąc, takiego odzewu i jeśli potraktowałam temat tamtego artykułu zbyt ostro, to przepraszam; jakbym nie zdawała sobie sprawę, że mówię przecież na forum ogólnym, a nie tylko między nami eldżejowcami...

    Chciałam przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie o język angielski; otóż nie wydaje mi się wcale, że większość pisze po angielsku. W naszej społeczności większość pisze po polsku, a multifandom skupia autorów publikujących teksty po polsku, chociaż część z nich publikuje większość po angielsku. Zresztą taki jest cel tej społeczności, o czym może świadczyć to "_pl" w nazwie :) Tematyka ta jest zresztą dość sporną kwestią, przynajmniej dla mnie, bo uważam, że w pewnym sensie powinnością jest dla nas pisać po polsku, choćby było to "tylko" fanfiction i "tylko fandom"; jednak kreujemy pewien ułamek współczesnego polskiego języka literackiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, nie - wcale nie odebrałem tego jako krytyki negatywnej... Wręcz przeciwnie, cieszę się z tego typu dyskusji - otwierają mi one oczy na wiele spraw, co przed pisaniem dr bardzo się dla mnie liczy. Liczę nawet na szerszą wymianę zdań...

    Czyli jednak polskie fanfiction na LJ mocno stoi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli jednak polskie fanfiction na LJ mocno stoi.

    Takiego jestem zdania, a jestem na tzw. "polskim eldżeju" właściwie od zarania, bo dawno temu zakładałam multifandom ;) Wydaje mi się, że LJ różni się nieco od innych fanowskich społeczności tym, że mamy bardzo dużo wspólnych zainteresowań i znajomości nie ograniczają się do jednego gatunku/serialu. Większość fandomowiczów łączą więzy znajomości pozainternetowej.

    Jestem tylko ciekawa: co dokładnie miałaby obejmować ta praca doktorska? (Chociaż to przerażająće, że ktoś miałby nas badać...)

    OdpowiedzUsuń
  4. "LJ-owe fanki" - heh, no ja rozumiem, że może faktycznie LJ-owy fandom jest w większej części żeński, ale chłopaki też tam są i niektórzy nawet piszą. Więc ci "mniej świadomi mężczyźni" to może jednak lekka przesada, OK?

    Jest jednak dosyć wyraźny podział między LJ i innymi serwisami tego typu a forami dyskusyjnymi. Twój artykuł "Sex in Polish Sci-Fi Fan Fiction" pokazał to dosyć wyraźnie: na forach, jeśli chodzi o ff, najwięcej jest opowiadań typu gen (czyli wyszło, że polscy fani jednak są bardziej pruderyjni) i jednak ff stanowi mniejszą część dyskusji toczących się tam. Z kolei na LJ więcej jest ff w ogóle, więc tej erotycznej też (niedawno czytałem nawet jak ktoś narzekał, że ciężko znaleźć gen, a wszystko to albo het albo slash). A konsekwencją tego jest to, że jak mam ochotę na dyskusje o rodzajach statków Floty Gwiezdnej albo o burakach w Star Treku to idę na forum, a jak chcę poczytać ff albo meta o fandomie to idę na LJ i np. w tym wypadku gender nie ma tu nic do rzeczy poza tym, że jak już czytam ff to faktycznie, większość autorów to raczej autorki. (Chociaż tak na serio, to ff najpierw szukam na multifandomowych - albo poświęconych tylko jednemu fandomowi - archiwach. I może to tylko moje wrażenie, ale tutaj kwestia płci jest chyba bardziej wyrównana, tzn. kobiet jest nadal więcej niż facetów, ale z kolei piszących facetów też jest więcej. No i częściej też widzi się ff po polsku.)

    Enyłej, chodzi o to, że każde z tych miejsc ma swoją specyfikę. Fora skupiające się na ff też oczywiście są. Z pobieżnego researchu forum literackie Mirriel (http://www.forum.mirriel.net/) wydaje się najbardziej aktywne/popularne. Po ostatnim "dziele" Ritchiego, powstało też forum Holmesowskie (http://www.221b.cba.pl/index.php) i istnieje też forum serialu House MD (http://www.housemd.fora.pl/), na któym ff mocno się trzyma. Być może tego typu forów jest najmniej - nie wiem - w każdym razie są.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaję mi się, że Livejournal stanowi swego rodzaju melting pot dla fandomu żeńskiego - osoby trafiające z wielu różnych środowisk fanowskich, czy to z kręgów 'chłopców od sci-fi' czy to z anglojęzycznego fandomu, zaczęła wreszcie na LJu właśnie z fandomem się identyfikować i poznawać go od bardziej teoretycznej i świadomej strony.

    Osobiście, do fandomu polskiego trafiłam przez fandom zagraniczny, co jest swego rodzaju osiągnięciem chyba. Jeszcze trzy lata temu pisałam i czytałam tylko i wyłącznie po angielsku i nie byłam świadoma istnienia polskiego fandomu na LJu - polski fandom to dla mnie były fora dyskusyjne i spotkania w klubach fantastyki, co nie do końca mi odpowiadało, właśnie z powodu tej części fandomu będącej raczej męskim klubem (fandom polski dla mnie wtedy to było raczej twarde sci-fi, gwiezdne wojny, trek, ścisła fantastyka. koncepcja fandomu do, przykładowo, Dumy i Uprzedzenia, była dla mnie czymś niepojętym).

    Wydaje mi się, że polski fandom na LJu działa dosyć prężnie - pojawiają sie wszystkie typowo LJ-owe przejawy działalności fanowskiej: fanfiction, ikonki, fanvidy, grafiki, fikatony... Poza multifandom_pl są communities dla poszczególnych seriali, całkowicie polskie LJe... Fascynujące jest dla mnie pytanie, w jakim stopniu zaliczałoby się te z nas (tych z nas), które działają w zagranicznym fandomie, do fandomu polskiego. Wydaje mi się, że corvi_penna ma rację stwierdzając, że to chyba zależy od samookreślania się.

    (Strasznie cieszy mnie ta dyskusja. Mało w polskim dyskursie fanowskim gender, a jeszcze mniej wzmianek o livejournalu, który dla mnie jest najważniejszym medium fandomowym. Chociaż zgadzam się, że mało jest też wzmianek w dyskursie anglojęzycznym, za pamięci to chyba tylko Hellekson i Busse zajmowały się tematem na szerszą skalę. Publikacje Jenkinsa o genderowym aspekcie fanfiction są głównie przed-LJowe, a Brooker skupiał się raczej na archiwach i forach.)

    OdpowiedzUsuń
  6. @le-mru
    o tym, o czym będzie dr na razie nie chcę mówić... Ale możesz być pewna, że będę się w tej sprawie kontaktował z członkami multifandom.pl :)

    @ad00absurdum
    Czyli jeśli są chłopaki na LJ znów interesujące wydaje się zbadanie demografii i być może porównanie - odniesienie tego do forów, tudzież do zachodnich społęczności

    Co do kwesti płci - sam zauważasz, że na LJ więcej się pisze i że jest więcej erotyki - już samo to (jeśli patrzyć na teorie fanfiction) czyni z pisania sprawę gendnerową...

    Co do forów, na których ff też mocno się trzyma - dzięki za linki. Być może zatem tylko na forach sci-fi z fan fiction jest gorzej... Ciekawe...

    @noelia-g
    Oczywiście zgadzam się z Tobą - fani na LJ mają świadomość;) - stąd wszelkie meta dyskusje. I w tym kontekście również bardzo cieszę się z dyskusji - nie sądziłem, że w Polsce trafie na fanów, którzy czytali Jenkinsa przed Kulturą konwergencji, Brookera, Busse i innych :)

    Myślę, że w miarę postępu swoich badań będę miał więcej pytań...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli jeśli są chłopaki na LJ znów interesujące wydaje się zbadanie demografii i być może porównanie - odniesienie tego do forów, tudzież do zachodnich społęczności

    Mhm, ciekawe.
    Jakiś czas temu z metafandomu została podlinkowana dyskusja o chłopakach w jednym z commów na LJ zajmujących się slashem, sądząc z nazwy (the_slash_pile). Może się do czegoś przyda, bo demografia tam od sasa do lasa: http://community.livejournal.com/the_slash_pile/108319.html?format=light

    Co do kwesti płci - sam zauważasz, że na LJ więcej się pisze i że jest więcej erotyki - już samo to (jeśli patrzyć na teorie fanfiction) czyni z pisania sprawę gendnerową...

    Ale ja nie twierdzę, że gender nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o ff w ogóle - wręcz przeciwnie. Chodziło mi raczej o to, że genderowa teoria ff wydaje się być zepchnięta na dalszy plan, albo nie tak widoczna, w ff pisanej na forach. Raz, że więcej pisze tam chłopaków, a więc proporcje między płciami są bardziej wyrównane, a dwa, że znaczna większość to gen i okazjonalny het, które piszą i dziewczyny i chłopaki.
    Sorry - za pierwszym razem posłużyłem się chyba trochę za dużym skrótem myślowym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyszła mi jeszcze jedna rzecz do głowy, a właściwie dwie.

    Pierwsza - "wyższość" LJ fanficów przejawia się w tym, że w tych na forach na próżno szukać disclaimerów, ostrzeżeń przezd erotyczną zawartością, określania rodzaju, itd.

    Druga - czy w przypadku fanów na forach a na LJ istnieje jakaś różnica co do zainteresowań. Czy tak jak zostało napisane powyżej - fani na forach interesują się na przykłąd fantastyką bardziej ogólnie, a Ci w LJ mają sprofilowane zainteresowania? Oczywiście różnica znów może być w tym wypadku spowodowana podziałem chłopcy, dziewczyny, ale czy poza tym coś jest - czy coś innego wpływa na zróżnicowanie zainteresowań fanów, co powoduje, ze jedni idą na forum, inni wybierają LJ

    OdpowiedzUsuń

- 2007-2015 - PIOTR SIUDA - CC BY 3.0 -