6 mar 2010

Każde z mediów operuje charakterystycznymi dla siebie kodami i konwencjami, w ramach których przekazuje odbiorcom teksty. Zawartość tych ostatnich jest ściśle związana z formą danego medium. Wszystkie jednak są bardzo istotnym czynnikiem socjalizacyjnym. Niektórzy twierdzą wręcz, że obok rodziny, media i tworzona przez nie kultura popularna są podstawowymi agendami socjalizacji ludzi. Popkultura to nie tylko rozrywka, ale przede wszystkim „nauka” tego jak funkcjonuje społeczeństwo, to zrozumienie jego wartości, norm oraz reguł jak również sposobów, w jaki różne elementy społecznej układanki do siebie pasują.

W tym względzie niezwykle ważna staje się analiza przekazów mediów. Szczególnie w związku z tym, że większość popkulturowych tekstów porusza się w obrębie rozmaitych kulturowych stereotypów i archetypów. Wielu badaczy podkreśla znaczącą rolę mediów w ich transmisji, twierdzi się, że przekazy kultury popularnej niosą ze sobą różnorodne mity (mity w znaczeniu potocznym). Warto przy tym zaznaczyć, że mity wydają się odzwierciedlać podstawowe prawdy życiowe. Zdają się przekazywać głębsze, oczywiste i uniwersalne sposoby tego, jak funkcjonuje świat. Mity (a za nimi media, które je przekazują) chcą być zatem „oknem na świat”, który ukazują. Mity to w rzeczywistość coś zupełnie innego – to uproszczenia, stereotypy i archetypy. Jako takie są dla nas niezwykle pociągające, ułatwiają bowiem percepcję świata, sprawiają wrażenie, że przekazują prawdę o tym, jak on funkcjonuje. Co ciekawe, mity takie są oczywiste mitami „z drugiej ręki”, co oznacza nic innego jak to, że nie mamy żadnego doświadczenia, które mogłoby zaświadczyć o ich prawdziwości lub im zaprzeczyć. Jeśli połączymy ową konstatację z wyżej wspomnianym, niezwykle silnym, socjalizacyjnym wpływem mediów, konieczność analizy popkulturowych tekstów zaznacza się ze zdwojoną siłą.

Interesują mnie ich konkretne aspekty – te związane z miłością. Kulturę popularną charakteryzuje bowiem specyficzne podejście oraz techniki ukazywania jak również konstruowania znaczeń związanych z ową sferą. O owej specyfice możemy powiedzieć zarówno w wypadku tekstów drukowanych (książki, gazety, tabloidy, komiksy) jak i w wypadku form audiowizualnych (radio, film, telewizja, internet). Wymienione media rzadko kiedy przedstawiają realistyczne obrazy związków romantycznych. Miłość portretowana jest „mitycznie”, prezentowana jest stereotypowo. Główne mity, które lansują media to:

Mit „drugiej połówki”.
„Gdzieś tam” znajduje się twój ideał, który jest przeznaczony tobie i tylko tobie. Jesteście jak „dwie połówki jabłka”, w związku z tym nic ani nikt nie jest w stanie was rozłączyć. Nawzajem spełniacie swoje obopólne potrzeby, każda ze stron jest „uzupełnieniem” drugiej. Tego rodzaju mit wydaje się być szczególnie pożądany przez publiczność, ponieważ pokazuje coś, co bardzo ciężko jest uzyskać, coś bardzo słabo uchwytnego, rzadkiego, ale jednocześnie dostępnego wszystkim. Każdy chce przecież funkcjonować w perfekcyjnym związku. Patrzymy zatem na różnorodne przekazy medialne, szukając wskazówek, które pomóc mogłyby nam ocenić, czy oto już jesteśmy w tym „właściwym”. Jeśli nie i tak nie przejmujemy się zbytnio. Być może porzucamy naszego obecnego partnera, być może stwierdzamy, że to nie „ten”. Mimo że prawdziwa miłość nie jest wcale tak częsta, nie tracimy nadziei. Wierzymy, że nasza „druga połówka” się jeszcze znajdzie.

To, że media kształtują tego rodzaju stereotypowe wyobrażenie miłości romantycznej, potwierdza wielu badaczy. Chociażby Raelene Wilding, która ukazała oddziaływanie czterech filmów – Father of the Bride, Muriel’s Wedding, Four Weddings and a Funeral i The Wedding Singer. Autorka artykułu przeprowadziła szereg wywiadów z kobietami, które wypowiadały swoje poglądy na temat miłości. Badaczka stwierdziła, że narracje wymienionych filmów miały istotne znaczenie w formowaniu poglądów. W szczególności miały one wpływ na to, jak badane kobiety wyobrażają sobie dzień swojego ślubu (Wilding, R. (2003). Romantic Love and ‘Getting Married’: Narratives of the Wedding in and Out of Cinema Texts. „Journal of Sociology” 39 (4), s. 373-389). Aby wskazać, jakie jeszcze teksty kultury popularnej zawierają „mit drugiej połówki” wcale nie musimy jednak odwoływać się do filmów o ślubach. Wystarczy przypomnieć tak znane popkulturowe pary jak: „Baby” i Johnny Castle z filmu Dirty Dancing, Ilsa i Rick z filmu Casablnca, Rose i Jack z produkcji Titanic, Ryan i Ali z Love Story, Carrie i Mr. Big z serialu Sex and the City czy w końcu Cinderella i Prince Charming, czyli kopciuszek i książę z bajki. Przykłady możemy zresztą mnożyć.



Mit „miłości od pierwszego wejrzenia”.
Istnieje coś takiego jak „miłość od pierwszego wejrzenia” (czasami nawet spojrzenie nie jest konieczne – patrz film Sleepless in Seattle czy You’ve Got Mail). Mit ten silnie powiązany jest z mitem drugiej połówki.

Mit ekscytującego i namiętnego seksu.
Jeśli twój partner jest rzeczywiście tobie pisany, seks jest cudowny. Na porządku dziennym jest szczytowanie w tym samym czasie (to chyba jeden z najsilniej oddziałujących mitów związanych z seksem), w łóżku nie zdarzy się nic, co zdeprymuje partnerów, stosunki są pełne namiętności, polotu i fantazji jak również pasji i nieziemskich rozkoszy. W filmach, serialach czy książkach seks jest zawsze udany. Dwoje niezwykle pięknych ludzi może go uprawiać tak długo, jak chce, jakkolwiek chce i najwspanialej ze wszystkich par na świecie. Niejednokrotnie budzi to nasz podziw, ale jednocześnie jesteśmy przekonani, że nasz seks również taki będzie, jak tylko znajdziemy odpowiedniego partnera.

Mit cech, które trzeba spełniać.
Aby przyciągnąć partnera, kobieta powinna być niczym modelka z żurnala (film Sabrina). Mężczyzna nie powinien być niższy, słabszy, młodszy, uboższy czy mogący się pochwalić mniejszą ilością sukcesów niż kobieta (ten sam film). Poza tym ważne jest, aby dwoje ludzi różniło się od siebie – wszak przeciwieństwa się przyciągają, a związki ludzi o różnych wartościach, postawach i poglądach są szczególnie udane. Nie tylko jednak to jest ważne, dlatego że związek nie będzie udany, jeśli obydwie ze stron nie wykażą się szczególną empatią związaną z drugim partnerem. Jedyny, przeznaczony nam osobnik powinien przecież wiedzieć, co czujemy oraz co myślimy, bez konieczności informowania go o swoich stanach emocjonalnych i pragnieniach (patrz wyżej wymieniane pary). No cóż – trzeba zatem być empatycznym, ale zarazem różnym od partnera. Nie jest ważne, że w związku z owymi różnicami będziemy prawdopodobnie kłócić się częściej niż pies z kotem. Kłótnie i zwady rozwiązuje się szybko i bezproblemowo – nie są one niczym strasznym. Wręcz przeciwnie – świadczą o tym, że partnerzy kochają się namiętnie (a ich seks jest pasjonujący).

Ciekawy przejaw tego mitu opisuje w swoim artykule Laura Beres, która pokazuje procesy „romantyzacji przemocy” oraz „romantyzacji sprawowania kontroli” w różnych tekstach kultury popularnej. Beres skupia się na wpływie owych procesów na zachowania i tworzenie znaczeń przez kobiety będące ofiarami przemocy. Autorka pokazuje różne aspekty tekstów popkulturowych, które ukazują przemoc wobec kobiet oraz ich „kontrolowanie” jako przejaw miłości romantycznej. Zauważa ponadto, że wobec takiego portretowania owych zjawisk, teksty mogą wyzwalać postawy zrozumienia dla tego, kto stosuje przemoc. Autorka skupia się na serialu Beauty and the Beast jak również miłosnych wątkach w Draculi. Przypatrując się tym tekstom, dochodzi do wniosku, że opisywane przez nią procesy stały się w ostatnich latach szczególnie widoczne. Nie daje jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje, tego rodzaju rozstrzygnięcia zostawia innym (Beres, L. (1999). Beauty and the beast. The romanticization of abuse in popular culture. „European Journal of Cultural Studies” 2. s. 191-207).

Mit „prawdziwej fikcji”.
W prawdziwym życiu, aktorzy i aktorki są podobni do romantycznych postaci, które grają (sic!). Historie, które opowiadają rozmaite teksty, zdarzają się również w „życiu”, jednym słowem są to „życiowe historie”. Być może mit ten związany jest z terapeutycznymi wartościami niektórych tekstów popkulturowych. Mogą one tak oddziaływać, ponieważ unikają przedstawiania negatywnych aspektów ludzkiego życia. Pokazują, że kiedy znajdzie się już swojego idealnego partnera, historia kończy się happy-endem. Ponieważ wiele osób z pewnością chciałoby doświadczyć historii typu „i żyli długo i szczęśliwie”, mity związane z miłością mogą mieć wartość terapeutyczną.

Napisz coś

Subskrybuj wpisy | Subskrybuj komentarze

- 2007-2015 - PIOTR SIUDA - CC BY 3.0 -