13 mar 2009

W drugiej połowie marca będę parę dni w Londynie. Chciałbym odwiedzić między innymi galerię sztuki współczesnej Tate Modern. W niej to podobno od jakiegoś czasu zagościła ekspozycja znanego malarza, przedstawiciela ekspresjonizmu abstrakcyjnego – Marka Rothko. Tym, którzy znają twórczość tego artysty, nie trzeba uświadamiać, jakiego typu obrazy malował. Ci, którzy go nie znają, niech wygooglują odpowiednią frazę. Ukażą im się przed oczami grafiki przedstawiające różnobarwne kwadraty - to właśnie dzieła Marka R.

No cóż – powiem szczerze, że bardzo się nastawiam na zobaczenie tego, co ukrywa w swoim wnętrzu Tate Modern. Ale ten Rothko... Podobno bardzo dobry, podobno wzbudzający niesamowite emocje, podobno ludzie płaczą, oglądając jego obrazy, tak są przesiąknięte nastrojami tego cierpiącego na depresję malarza. Ja sam jednak nie mogę się nastroić – tak aby z wielkim entuzjazmem podążać do galerii tylko po to, aby podziwiać wybitne dzieła Amerykanina. Ja wiem, że to sztuka, że w niej wszystko dozwolone, że to artyzm tak maznąć dwa razy pędzlem, że rozchwytywanym jest się przez najlepsze galerie świata. Mimo to nie mogę się wyzbyć uczucia, że to, za przeproszeniem, jakiś jeden wielki szwindel – że dwa kwadraty i prostokąt to ciut mało, aby oddawać komuś taki hołd… Że jak to się kiedyś mówiło - „i ja bym tak potrafił” ;) Może zmienię zdanie po wizycie w Tate Modern.

{ 6 komentarze... przeczytaj lub skomentuj }

  1. Cyniczna Kropka!marca 13, 2009 12:28 PM

    szczęśliwej podróży życzę... i wielu porywów serca... może jednak pan Rothko okaże się wybitnym i dla Ciebie :) chociaż rzeczywiście, przyznaję, że też się nim nie fascynuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, dzięki. Wylatuję 19 więc jeszcze może coś napiszę na blogu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo to JEST szwindel. Koleś projektował flagi. A że żadne państwo się nie skusiło - targnął się na swoje życie.

    OdpowiedzUsuń
  4. hehehe - dobre... Zobaczę te jego flagi - może, którąś spalę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostre słowa... xD bardzo ostre...
    jak dla mnie te obrazy przedstawiają czyste emocje. Czasami nawet najbardziej skomplikowane i najpiękniejsze obrazy nie są w stanie wzbudzić emocji, są puste. Myślę, że obrazy pana Rothko mają niezwykłą moc dla ludzi podobnych do niego :) nadwrażliwych, melancholijnych, za dużo czujących i widzących czasami więcej niż by chcieli. Niestety dokładnie wiem o co chodzi X) może dlatego mi się podobają i wzbudzają we mnie emocje. Mam nadzieję, że po obejrzeniu ich na żywo zmieni pan choć trochę zdanie :) i nie chodzi tutaj o rozstrzyganie czy to jest sztuka czy nie. Tu chodzi o coś więcej ;) pozdrawiam
    Ells

    OdpowiedzUsuń
  6. Już naprawdę ie mogę się doczekać wizyty w Tate Modern. Z chęcią podzielę się z Tobą Ells swoimi wrażeniami...

    OdpowiedzUsuń

- 2007-2015 - PIOTR SIUDA - CC BY 3.0 -