6 sty 2009

Rozkoszna zaraza to zbiór, którego autorzy wywodzą się przede wszystkim ze środowiska Instytutu Socjologii UMK w Toruniu. Książka poświęcona jest modzie oraz kulturze konsumpcji opisanych przez socjologów z różnych ujęć, zarówno teoretycznych jak również bardziej empirycznych.

Szczególnie podobać się może wprowadzający do całej lektury artykuł autorstwa dwóch redaktorów zbioru, zatytułowany „Moda, wolność i kultura konsumpcji”. Autorzy wskazują, że współcześnie przyszło nam żyć w „społeczeństwie mody” – moda zastępuje bowiem tradycję i obyczaj jako regulator ludzkich zachowań oraz aparat kontroli społecznej. Co niezwykle ważne moda, co prawda powoduje demokratyzacje społeczeństw, znosi podziały warstwowe i klasowe, ale tylko do pewnego stopnia, gdyż dalej istnieją podziały. Stratyfikacja w społeczeństwie mody przebiega dwutorowo i jest z ową modą, a szczególnie z naśladownictwem będącym jej istotą, ściśle powiązana. Mamy zatem „starą klasę wyższą” (elity świata biznesu i biurokracji technokratycznej zarządzającą koncernami) oraz naśladującą ją „klasyczną klasę średnią" (lekarze, prawnicy, akademicy), a z drugiej strony krzykliwych, kiczowatych „ludzi z mediów” (celebrytów?) oraz naśladującą ich kiczowatą masę, którą autorzy utożsamiają z wiejskimi dyskotekami, białymi kozaczkami, stylem charakteryzującym się seksualną dosłownością, dekoracyjnością i przesadą.

W dalszej części artykułu autorzy rozważają na ile moda była polem badawczym zajmującym klasyków socjologii oraz wskazują, że moda (i konsumpcjonizm) to kategoria zyskująca na znaczeniu w analizowaniu świata społecznego poprzez jej powiązanie z innymi jego obszarami. Autorzy zajmują się również różnymi podejściami do mody i kultury konsumpcji, obecnymi w naukach społecznych – wskazują na te krytykujące owe zjawiska jako ogłupiające, alienujące, niszczące zaangażowanie społeczne. Tych jest w socjologii najwięcej, lecz co ciekawe autorzy zadali sobie trud przytoczenia bardziej optymistycznych wizji – chociażby Gillesa Lipovetzkey’ego, którego poglądy streścić można następująco: Moda i konsumpcja to narzędzie emancypacji, osiągania autentycznej wolności. Paradoksalnie, zindywidualizowani obywatele współczesnego konsumpcyjnego społeczeństwa zdolni są do wspólnego działania (chociażby w obronie praw człowieka czy konsumenta)

Pozostałe artykuły książki są równie ciekawe, lecz ich dokładniejszą analizę zostawiam czytelnikom zbioru, tutaj cytując tylko za Tomaszem Szlendakiem i Krzysztofem Pietrowiczem, krótkie ich streszczenia zamieszczone w zbiorze:

W pierwszej części książki przyglądamy się mechanizmom mody z teoretycznej oddali. Tuż po zakończeniu niniejszego tekstu Tomasz Kozłowski przedstawia perspektywę memetyczną w badaniach nad kulturą. Jak się okaże, z perspektywy memetyki moda jest jedną z centralnych kategorii wyjaśniających funkcjonowanie rzeczywistości społecznej.

Łukasz Wiśniewski w swoim artykule stara się pokazać specyficzne relacje łączące technologię i społeczeństwo konsumpcyjne. Specyfika ta polega na tym, że ludzie coraz częściej wchodzą w interakcje z maszynami zamiast z innymi ludźmi. Przyczynia się to bezpośrednio do stanu rzeczy, który opisuje Lipovetsky, a więc społeczeństwa złożonego z izolowanych podmiotów ludzkich, zjednoczonych dzięki – tajemniczo brzmiącej – „mediacji artefaktów”.

Tomasz Leszniewski analizuje z kolei bliski związek mody z tożsamością, który wynika z faktu, że moda i tożsamość opierają się na takich samych procesach. Mianowicie dają one człowiekowi zarówno poczucie przynależności do określonej grupy społecznej, jak i przekonanie o własnej wyjątkowości i niepowtarzalności.

W części drugiej, w której, mówiąc o modzie, odwołujemy się bezpośrednio do realiów polskich, Dominik Antonowicz stara się pokazać, że współczesna polityka stałą się konkursem piękności. W konkursie tym forma całkowicie zdominowała przekazywane treści i stała się aktem konsumpcji, której reguły wyznacza modny świat zakupów.

Arkadiusz Karwacki analizuje w swoim tekście złożone relacje między modą, wolnością i polityką społeczną. Autor stara się zrekonstruować, w jaki sposób osoby zajmujące się pomocą społeczną pomagają wejść ludziom pozostającym na marginesie społeczeństwa na obrzeża „świata mody” w zamian za podporządkowanie instrumentom kontroli i ograniczenie swobody.

Jacek Gądecki bierze pod lupę sklepy z odzieżą z drugiej ręki: szmateksy, Peweksy, ciucholandy – wszystkie małe stragany, sklepiki i sklepy czy wreszcie całe centra odzieży używanej (i lubianej), które nie są może swoiste dla Polski (wpisują się bowiem w pewien globalny trend kulturowy), ale na pewno znaczące w kontekście mody.

Krzysztof Olechnicki krytycznie podchodzi do społeczeństw opartego na modzie: w jego ujęciu jest to społeczeństwo bez więzi społecznych albo też społeczeństwo, w którym funkcje więzi zaczął pełnić klej naśladownictwa i sztucznych tożsamości. Stara się pokazać, w jaki sposób zjawisko to wygląda w specyficznym społecznym światku amatorskiej fotografii.

I wreszcie Radosław Kossakowski w swoim tekście próbuje pokazać organiczne powiązanie sfery duchowej współczesnego człowieka z mechanizmami rynkowymi, kulturą konsumpcji i modą.

Napisz coś

Subskrybuj wpisy | Subskrybuj komentarze

- 2007-2015 - PIOTR SIUDA - CC BY 3.0 -