22 gru 2008

Fani Elvisa obok swojego idola sami są swoistymi ikonami popkultury. Chyba każdy z nas świadomy jest istnienia mnóstwa imitatorów ojca współczesnego rocka. Elvis ma swoich fanów na całym globie, potrafią oni przemierzać setki kilometrów, aby tylko odwiedzić jego rodzinne miasto – Memphis, pielgrzymują do Graceland, kupują setki gadżetów oraz pamiątek po nieżyjącym piosenkarzu. Obok oficjalnego obiegu rzeczy takich jak t-shirty, zdjęcia, kubki, itp., funkcjonuje również podziemny (nie wspierany przez oficjalnego dystrybutora pamiątek Graceland Enterprises Inc.) rynek sprzedaży pamiątek o wiele bardziej „intymnych”, takich jak chociażby fiolki z potem Elvisa, jego brodawki czy obcięte paznokcie. Zbieranie takich „pozostałości” nie jest jednak najbardziej radykalnym przejawem fanatyzmu maniaków Presleya.

Gwiazdor często staje się przedmiotem fantazji swoich fanów. Elvis jako partner seksualny, jako objawienie, jako ktoś, kto doradza, wspiera, wybiera kogoś i naznacza jako „wybrańca” godnego kontaktu, to przypadki dość powszechnie opisane w literaturze. Czytając ostatnio pewien artykuł, natknąłem się przykładowo na list, jaki napisała do Elvisa jego fanka, skądinąd posiadająca cały zestaw gadżetów takich jak brodawki Króla. W liście skierowanym do niego fanka pisze:

I could have saved you, Elvis. We could have found happiness together at Graceland. I know that I could have put your broken self together. It’s as if you could have discovered that sex and religion could be brought together in your feelings for me. I worship you… I no longer know the difference between fact and fantasy. Elvis, I have a confession to make. I’m carrying you child. The last Elvis imitator I fucked was carrying your sacred seed. Please send money. Enclose are the photographs of myself and the earthly messenger you sent. Love sick for you baby… Joni Mabe (J. Windsor, Identity Parades [w:] The Cultures of Collecting, (red.) J. Elsner, R. Cardinal, s. 58.)

Inny przykład (z innego artykułu), donosi o kobiecie, która podczas porodu doznała wizji Elvisa:

When they wheeled me into the delivery room, they put this mask on me and I breathed the aesthetic. I was conscious the whole time, but I had a weird experience. The doctors and nurses were all around me in these white gowns, looking at me. Right there among them, Elvis Presley appeared. He smiled and winked at me. He said, ‘Relax, Bess, it’s O.K. I’ll be here with you.’ It looked just like him. I stared into his face, then I would blink and look away, but when I looked back he was still there. The others had on surgical masks but Elvis didn’t. It was his voice, too. I’m certain of it. When you hear Elvis Presley’s voice speaking to you, there can’t be any doubt whose voice it is.

I stared into his face the whole time. He was so sweet. He stood there the whole time. Then, when the baby came, it was he who said, “It’s a boy!’ For an Elvis Presley fan, there can’t be a bigger thrill than hearing Elvis himself telling you you have a new baby.

All the commotion started then. Doctors and nurses were running here and there, checking the baby and sewing me up and I sort of lost Elvis in the crowd. I didn’t see him anymore after that… feel like he came through for me when I was feeling low. (S. Hinerman, ‘I’ll Be Here With You’: Fans, Fantasy and the Figure of Elvis [w:] Adoring Audience. Fan Culture and Popular Media, (red.) Lisa A. Lewis, s. 128.)

Jak wytłumaczyć, aż tak radykalne przejawy uwielbienia dla Króla Rock’n’rolla? Czy jest to przejaw choroby psychicznej, dewiacji godnej wyśmiania, przejaw patologicznego odbioru mediów, zbytniego utożsamiania się z celebrytą?

Ciekawe rozważania o fantazjach związanych z Elvisem proponuje Stephen Hinerman (S. Hinerman, ‘I’ll Be Here With You’: Fans, Fantasy and the Figure of Elvis [w:] Adoring Audience. Fan Culture and Popular Media, (red.) Lisa A. Lewis, s. 107 – 134). W wyjaśnieniu ich przyczyn nawiązuje do freudowskiej psychoanalizy, która fantazje traktuje jako możliwość ucieczki od represjonującego superego, czyli od represjonującej kultury. Człowiek, nie mogąc zaspokoić swoich pragnień oraz poskromić swoich leków związanych głównie z trudami życia codziennego oraz ze śmiercią, ratuje się ucieczką w świat fantazji. Pozwalają one na utrzymanie spójności własnej osobowości oraz zapobiegają obniżeniu własnej samooceny, szczególnie w sytuacjach uznanych za traumatyczne. Taka również bardzo często jest rola fantazji z udziałem Elvisa, czego dowodzi przytaczany przeze mnie przykład kobiety, której poród odbierał Król. Jeśli przyjrzeć się bliżej jej biografii, okazuje się, że w momencie „rozwiązania” była ona w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Miała już dwoje dzieci, ojciec tego w drodze opuścił ją, a rodzice odwrócili się od niej, będąc przeciwko narodzinom kolejnego potomka. Łatwo wyobrazić sobie traumę, jaką przechodziła kobieta oraz dlaczego za wszelką cenę usprawiedliwić chciała narodzenie dziecka. Jej sposobem na poradzenie sobie z sytuacją była ucieczka w świat fantazji, w której sam Elvis legitymizuje i błogosławi nowonarodzonego chłopca.

Przytaczany przeze mnie Stephen Hinerman psychoanalizą tłumaczy, dlaczego Elvis stał się obiektem westchnień setek dziewczyn w wieku szkolnym. Stał się on po prostu sposobem „obejścia” kultury represjonującej i tłumiącej seksualność. Elvis jako partner seksualny to powszechny motyw fantazji. Jako swojego wieloletniego kochanka przedstawiała go na przykład Lucy de Barbin (sprawę ciekawie pokazuje filmik poniżej), choć fantazja z gwiazdą rocka w roli głównej była w jej przypadku raczej sposobem poradzenia sobie z bardzo trudną sytuacją życiową, niż chęcią „wyzwolenia” swojej seksualności. Bardzo wcześnie osierocona, wyszła za mąż w bardzo młodym wieku, a co więcej – regularnie gwałcona i bita przez męża uroiła sobie delikatnego i czułego kochanka.


Oczywiście rozważania o fantazjach fanów Elvisa zastosować można do innych celebrytów. Stwierdzić również należy, że psychoanaliza nie może być jedynym narzędziem ich tłumaczenia. Źródeł i przyczyn fantazji oraz sposobów wytłumaczenia formy jaką przybierają, szukać należy w samej kulturze. Spojrzeć na nie można chociażby z perspektywy gender studies i zapytać, czy nie są wynikiem patriarchalnej natury naszego społeczeństwa. Pozytywna odpowiedź wyjaśniałaby po pierwsze marzenia kobiet o wyśnionym, „prawdziwym mężczyźnie” występującym w postaci Elvisa, po drugie tłumaczyłaby, dlaczego to więcej kobiet przyznaje się do snucia fantazji, które uznawane są za mało męskie, będące przejawem emocjonalnego, a nie racjonalnego i „twardego” podejścia, które reprezentować powinni mężczyźni.

Na bazie rozważań o fantazjach fanów Elvisa warto ponadto zastanowić się nad tym, w jakim zakresie stał się on dzisiaj zjawiskiem religijnym. Objawienia świętych czy Boga oraz cuda zgłaszane przez wiernych są przecież częstym motywem spotykanym w świecie religii chrześcijańskiej. Wyjaśniając je, kierować można się tymi samymi teoriami, które wyjaśniają fantazje fanów. Dla wielu z nich fanatyczne oddanie Elvisowi ważniejsze jest niż jakakolwiek religia. Odbycie pielgrzymki do Graceland staje się ważniejsze niż pielgrzymka do Rzymu, Jerozolimy czy Mekki. Ikony religijne zastępowane są przez gadżety związane z Królem Rocka. Poniżej filmik nawiązujący do idei Elvisa jako ikony religijnej.

Napisz coś

Subskrybuj wpisy | Subskrybuj komentarze

- 2007-2015 - PIOTR SIUDA - CC BY 3.0 -